wioska rybacka, lokalna atrakcja, autobusy krążą od Mui ne, co 15 minut, zatrzymują się na życzenie. Ceny na ryby i owoce morza: na ulicy-drogo, przy brzegu /wsród much i plastiku, bezpośrednio od rybaka/ jest znacznie taniej. Kupujesz co chcesz i przyrządzają to na miejscu, było pyszne! Świetna okazja , żeby przepłynąć okrągłą łódką, wrażenia kapitalne. W trakcie oczekiwania na posiłek, spacer, jesteśmy przygnębieni ilością plastiku, śmieci i biedy rybaków. Nigdy nie widzieliśmy tylu muszli, w niektórych miejscach, ich ilość tworzy dodatkowy, zwarty ląd! Żałuję niezmiernie, że nie mogę przywieźć choć trochę do Polski, choć z drugiej strony, nurkując widzę je za życia. Zdaję sobie sprawę, że muszle, to szkielety i chodzimy tak naprawdę po cmentarzysku.